Katagoria: Temat, opublikowano: 02 kwietnia 2015


BARTESKO – ciągły rozwój

BARTESKO – ciągły rozwój

Rozmowa z Panem Bartłomiejem Skowrońskim, właścicielem firmy BARTESKO.

 

  • MotoFarmer: Czy mógłby pan opowiedzieć o firmie BARTESKO…

Bartłomiej Skowroński: Firma BARTESKO istnieje od 1973 roku. Mój ojciec jest założycielem firmy, która swoją działalność rozpoczęła pod nazwą „Ślusarstwo Alfons Skowroński” i zajmowała się składaniem ciągników Ursus C 330/360. W tych trudnych czasach z naszej firmy wyjeżdżały nawet dwa ciągniki tygodniowo.

  • MotoFarmer: W jaki sposób Pana ojciec zdobywał części, biorąc pod uwagę ówczesne trudne czasy?

Bartłomiej Skowroński: Rzeczywiście było to dla niego wyzwaniem. Musiał szukać tych części, zwozić je nawet nocą, magazynować, gdyż ówczesny system ustrojowy nie był przychylny firmom prywatnym tzw.” prywaciarzom”. Ułatwiły mu to kontakty branżowe, które sukcesywnie nabywał. Klienci zamawiali ciągnik jednego dnia, a odbierali za pół roku, nawet nie pytając o cenę z uwagi na fakt, że nabycie ciągnika na wolnym rynku „graniczyło z cudem”. Z biegiem czasu klienci coraz częściej zaczęli zgłaszać zapotrzebowanie na kabiny do tychże ciągników. Ojciec postanowił sprostać takiemu wymaganiu i na próbę zbudował kabinę. Od tego momentu kolejni klienci zastrzegali sobie, że obowiązkowym elementem wyposażenia ciągników ma być kabina. Przez jakiś czas jeszcze składane były ciągniki, aż do momentu kiedy dostęp do części definitywnie się zakończył. W związku z zaistniałą sytuacją ojciec podjął się produkcji seryjnej kabin. Jak się okazało była to słuszna decyzja, gdyż zapotrzebowanie na kabiny było bardzo duże i sukcesywnie rosło.

  • MotoFarmer: Czy ojciec jest nadal aktywny zawodowo?

Bartłomiej Skowroński: Jak najbardziej. Mimo iż jak wiadomo ja jestem jedynym właścicielem w firmie, to bardzo duże doświadczenie ojca pomaga zarówno mi jak i całej załodze. Jest on w dalszym ciągu także osobą decyzyjną w razie mojej ewentualnej nieobecności.

  • MotoFarmer: Produkcja kabin, jak to się teraz mówi, była dywersyfikacją produkcji?

Bartłomiej Skowroński: Tak. Dokonaliśmy tego, aby dostosować się do zmiennego rynku. Kolejnym etapem rozwoju firmy była produkcja kabin do wózków widłowych, maszyn budowlanych i rolniczych, a w celu uniezależnienia się od zewnętrznych dostawców zbudowaliśmy własną linię do hartowania szyb, przeznaczonych nie tylko do kabin własnej produkcji. W 1998 roku kupiliśmy używaną linię do hartowania szkła z pewnej krajowej fabryki. Po jej modernizacji rozpoczęliśmy produkcję szyb hartowanych metodą pionową. Choć do dziś stosowana była to starsza metoda, dlatego w 2004 roku zdecydowaliśmy się na budowę poziomej linii do hartowania szyb.

  • MotoFarmer: W związku z tym, że szyba to element, który często ulega uszkodzeniu, jak wygląda jej wymiana? Czy jest ona wykonywana u Państwa w firmie czy indywidualnie przez klienta?

Bartłomiej Skowroński: Montujemy szyby metodą przykręcania, aby umożliwić samodzielną wymianę. My dostarczamy szybę do klienta, a on jest w stanie wymienić ją we własnym zakresie.
Niechętnie decydujemy się na technologię mocowania polegającą na wklejaniu szyb. Jest ona dość kosztowna, a przy ewentualnej wymianie wymaga pracy specjalnie wykwalifikowanej ekipy.

  • MotoFarmer: Czy produkcja szyb odbywa się tylko na potrzeby waszej firmy?

Bartłomiej Skowroński: W 50 proc. produkcja zaspokaja nasze potrzeby, a w 50 proc. firm zewnętrznych, w których wykorzystuje się szyby hartowane np. do kabin prysznicowych, autobusów, tramwajów, przemysłu meblowego, budowlanego.

  • MotoFarmer: Aktualnie do jakich ciągników, maszyn firma produkuje kabiny?

Bartłomiej Skowroński: Produkujemy kabiny do ciągników takich marek jak KUBOTA, JOHN DEERE, YANMAR, MITSUBISHI, Deutz Fahr, Shibaura, Fendt, New Holland i innych oraz w dalszym ciągu do starszej generacji Ursusów, poza tym zabudowy wózków widłowych Yale, Hyster, Toyota, Nissan, Mitsubishi, Still, Linde, ładowarek oraz wszelkich pojazdów elektrycznych.

  • MotoFarmer: Czy kabiny posiadają klimatyzację?

Bartłomiej Skowroński: Tak. Montujemy ją od kilku lat, opcjonalnie wyposażane są w system CLIMATRONIC.

  • MotoFarmer: Jaką gwarancją są objęte wasze produkty?

Bartłomiej Skowroński: Gwarancja opiewa na okres 12 lub 24 miesięcy. Wydłużenie gwarancji do 24 miesięcy odbywa się tylko w przypadku malowania proszkowego z dodatkiem cynku.

  • MotoFarmer: Jakie są atuty produktów firmy? Czym różnią się od kabin fabrycznych?

Bartłomiej Skowroński: Przede wszystkim mamy wieloletnie doświadczenie. Firma istnieje już ponad 41 lat, znamy rynek, jego potrzeby. Jeśli chodzi o kabiny robione fabrycznie, to jakościowo nasze są porównywalne, natomiast produkty Bartesko są tańsze w granicach nawet do 50 proc. Uzupełnieniem własnej produkcji są akcesoria t. j. zamki do kabin, elementy z tworzyw sztucznych, a także uszczelki, co pozwala nam na dużą elastyczność i wyróżnia spośród innych firm podobnej branży. Wykonujemy indywidualne projekty, czym rozszerzamy portfolio zamówień w kraju, jak i za granicą.

  • MotoFarmer: Ilu pracowników w tej chwili zatrudnia firma?

Bartłomiej Skowroński: W tej chwili ponad 100 osób.

  • MotoFarmer: Czy macie jakieś specjalne zamówienia?

Bartłomiej Skowroński: Oczywiście. Realizujemy takie projekty, gdzie wykonujemy kabinę do specjalistycznego pojazdu, który został wyprodukowany jako jedna sztuka, do konkretnego zadania. Przykładem może być wiertnica horyzontalna stworzona na zamówienie szwedzkiej firmy z amerykańskim kapitałem. Jest to maszyna, która wykonuje przewierty sterowane np. pod rzeką czy też autostradą. Maszyna ta pracuje wyłącznie na zewnątrz, dlatego przy wykonywaniu kabiny komfort operatora był dla nas priorytetem.

  • MotoFarmer: Czy firma produkuje wszystko samodzielnie, czy opieracie się na podwykonawcach?

Bartłomiej Skowroński: Zdecydowaną większość elementów produkujemy wykorzystując własny potencjał. Kooperantów mamy niewielu i najczęściej zlecamy im wykonanie pewnych elementów czy tez usług w okresach wzmożonej liczby zamówień. Nasza firma wyposażona jest w wiele specjalistycznych urządzeń, dzięki którym mamy bogatą ofertę produkowanych elementów. Wykonujemy również usługi maszynami sterowanymi CNC t. j. wykrawania laserem, plazmą, prasą krawędziową o nacisku 180 t, szerokości 3000 mm, zwijarką do profili o przekroju nawet 120 mm czy tez gilotyną do cięcia blach o grubości do 10 mm.

  • MotoFarmer: Czy posiadacie certyfikaty?

Bartłomiej Skowroński: Każda wyprodukowana seryjnie przez nas kabina musi posiadać certyfikat bezpieczeństwa. W związku z tym przeprowadzamy badania wytrzymałościowe i są one potwierdzane przez odpowiednie instytuty, które są do tego uprawnione. Certyfikacji dokonują jednostki notyfikowane zarówno w kraju jak i poza granicami.

  • MotoFarmer: A jak wygląda kwestia eksportu?

Bartłomiej Skowroński: Eksport przez ostatnie dwa lata wzrósł nam o około 20 proc. Na obecną chwilę wynosi 30 proc. naszej produkcji i wykracza już poza Europę.

  • MotoFarmer: Jednak polski rynek wciąż jest główny…

Bartłomiej Skowroński: Jak najbardziej. Aczkolwiek mamy nadzieję, że do końca 2015 roku produkcja w 50 proc. będzie trafiać na rynek polski i w 50 proc. na eksport. Na rynkach zachodnich oraz Skandynawii jesteśmy obecni już od kilkunastu lat, natomiast mocno nastawiamy się na rynki wschodnie, gdzie gościliśmy na różnych targach, wystawach np. w Rosji, Estonii, Białorusi, na Litwie oraz kraje Europy południowej Rumunia, Serbia.

  • MotoFarmer: Jakie innowacyjne produkty macie w swojej ofercie?

Bartłomiej Skowroński: Od dwóch lat produkujemy pojazdy użytkowe elektryczne platformowe. W całości zaprojektowane i skonstruowane przez naszą firmę. Pojazdy te przeznaczone są dla przemysłu, dwie tony ładowności oraz moc silnika – 10 kW. Przystosowane są do ciągnięcia przyczep, które także produkujemy. Jest to nowa gałąź naszej produkcji. W zeszłym roku uruchomiliśmy nowy niezależny zakład do produkcji tych pojazdów, z zapleczem produkcyjnym ponad 1000 metrów kwadratowych, wyposażony w innowacyjny park maszynowy, zlokalizowany kilkanaście kilometrów od głównej siedziby firmy. Zatrudnienie w tej gałęzi naszej firmy znalazło 25 osób.
Szeroka oferta Bartesko zawiera także ciągniki elektryczne, które są wykorzystywane w pracy np. na lotniskach. Obecnie prowadzimy rozmowy na temat dostawy takich ciągników i pojazdów platformowych na lotnisko Heathrow w Londynie i na lotnisko Chopina w Warszawie.

  • MotoFarmer: Jaka jest skala produkcji pojazdów elektrycznych?

Bartłomiej Skowroński: Na obecną chwilę jest to około 50-60 sztuk rocznie, natomiast w 2015 roku planujemy wyprodukować i sprzedać około 100 sztuk. Nasze pojazdy pracują już np. w fabryce samochodów Opel w Niemczech, w grupie PGE, Tauron, w Zakładach Azotowych Puławy, w fabryce Jelcz, w Wojskowej Akademii Technicznej, w kopalniach, szpitalach itp.

  • MotoFarmer: Jakie inwestycje macie w planach?

Bartłomiej Skowroński: Obecnie jesteśmy w trakcie budowy własnej linii do malowania proszkowego na specjalne zamówienie, dostosowanej do potrzeb naszej produkcji. Do tej pory malowanie proszkowe odbywało się w kooperacji z zaprzyjaźnioną firmą, mieszczącą się niedaleko nas. Zwiększająca się produkcja zmusiła nas do tego, by począć plany budowy własnej malarni. Uruchomienie nastąpi w marcu 2015 r.
W planach mamy również budowę linii do produkcji szkła giętego sferycznie, co znacznie rozszerzy grono nabywców na szkło hartowane w różnych aplikacjach. Zatrudnienie znajdzie tu około 6 osób. Inwestycja ta przewidziana jest na rok 2016. Planujemy także wybudowanie budynku administracyjnego.
W związku z rozwojem naszej firmy szukamy wciąż kolejnych rynków zbytu. Celem naszym jest tworzenie tzw. siatki dealerskiej w Europie i nie tylko.

 

Rozmawiał: Zbigniew Witamborski

Share This