Katagoria: Technika, opublikowano: 18 sierpnia 2014


Sieczkarnie Krone z nowej linii

Sieczkarnie Krone z nowej linii

Firma Krone mocno inwestuje w Spelle. Obok budowy nowego centrum szkoleniowego i ośrodka badawczo-rozwojowego, powstała także nowa linia produkcyjna samojezdnych sieczkarni BiG Line.

 – Pojazdy samojezdne jest to nasza odpowiedź na wzrastające zapotrzebowanie rynku. W najbliższych latach wzrośnie popyt na ten rodzaj sprzętu. Dlatego musimy zwiększać zdolności produkcyjne – przekonuje dr Uwe Hansult, szef produkcji Krone.
Dotychczas w Spelle rocznie produkowano od 300 do 350 sieczkarni o wyższych zakresach mocy. Przez poszerzenie palety modeli o urządzenia z mocą 500 i 600 KM, Krone spodziewa się w najbliższych latach wzrostu produkcji do 600 egzemplarzy maszyn tego typu rocznie. Do tego dojdzie 150 samojezdnych kosiarek BiG M, które mają być produkowane na tej samej linii montażowej. – Zakładany na dziś poziom produkcji realizować możemy w systemie jednej zmiany. Jeżeli jednak nastąpi wzrost zamówień, zmiany dopasujemy tak, by zwiększyć poziom produkcji – wyjaśnia Hansult.

Elektronika już działa

W technice rolniczej wzrasta zainteresowanie elektroniką poprawiającą jakość i komfort pracy operatora. Za tymi trendami podążać musi także firma Krone. – W przeszłości musieliśmy koncentrować się przede wszystkim nad wyposażeniem maszyn w systemy techniczne. Obecnie maszyny zjeżdżające z taśmy wyposażone są w kompletnie zamówioną przez nabywcę technikę i doposażone w elektronikę – zwraca uwagę na wyzwania dla nowoczesnej produkcji dr Hansult.
Na nowej linii pracuje ok. 50 pracowników. Team ten uzupełnia 18 osób z działu logistyki. – W przeszłości przy montażu zatrudnionych było ok. 60 pracowników. Musieli oni wykonywać także nieznaczące prace jak np. przepakowywanie czy rozpakowywanie części. Te funkcje przejmują dziś logistycy, tak by pracownicy na linii koncentrowali się tylko na pracach związanych z montażem – przekonuje szef produkcji Krone. Dziś części i komponenty dostarczane są bezpośrednio na linię produkcyjną w systemie „just in time”. Cel takich zmian jest jasny – poprawić jakość i wydajność produkcji. – Może to funkcjonować tylko z bardzo dobrze wyszkolonymi pracownikami, którzy rozumieją nowoczesne technologie produkcji – przekonuje dr Hansult. Czasami system produkcji wydaje się chaotyczny, zwłaszcza gdy na jednej taśmie równocześnie produkuje się kilka różnych typów maszyn. Trudno jednak przy produkcji techniki rolniczej o zamówienia jednego typu maszyn, które oscylowałoby na poziomie dziesiątków sztuk. Produkcja pozostanie więc w mniejszym lub większym stopniu jednostkowa. By dobrze zorganizować pracę na linii każda maszyna otrzymuje swoją „metryczkę” – kartkę z kodem numerycznym, odpowiadającym rodzajowi produkowanej na taśmie maszyny. W Spelle do produkcji dopasowuje się zaopatrzenie w materiały, na razie w cyklu tygodniowym.

Poligon doświadczalny

Niektóre komponenty testowane są już na linii montażowej. Wkomponowuje się to w poprawę jakości produkowanych w Spelle maszyn.
Wyprowadzenie w celu testów maszyny z hali montażowej, by miała ponownie wrócić na taśmę pod względem logistycznym i ze względu na potencjalne koszty staje się bezcelowe. Nic więc dziwnego, że nie żal było firmie zainwestować ponad 2 mln euro w stanowisko pomiarowe znajdujące się na końcu linii montażowej.
Elementem istotnym tego stanowiska jest hamownia, gdzie sprawdza się m. in. sprawność hydraulicznych silników montowanych w piastach kół sieczkarni. Co ciekawe odzyskana z procesu hamowania energia kierowana jest z powrotem do sieci elektrycznej zakładu. Odzyskiwane jest również ciepło z energii hamowania, które ogrzewa pomieszczenia socjalne, wodę. – W przeszłości wiele podzespołów sieczkarni musieliśmy testować na polu. Kosztowało nas to wiele nakładów, a i tak należało na pole dostarczać urządzenia pomiarowe. Teraz wiele tych rzeczy możemy wykonywać na hali – tak komentuje inwestycję w stanowisko pomiarowe dr Hansult. Czas trwania pomiarów na stanowisku wynosi średnio 2 godziny na jedną maszynę.

Na podstawie materiałów firmowych: Zbigniew Witamborski

Ściągnij cały artykuł

 

 

 

Share This