Katagoria: Rynek, opublikowano: 11 czerwca 2015


Wiosna przyniosła ożywienie w przyczepach, ale ciągniki…

Wiosna przyniosła ożywienie w przyczepach, ale ciągniki…

Artykuł z numeru: MOTOfarmer 2015/3-4
Przeczytaj on-line

 

Sprzedawcy przyczep kwiecień mogą uznać za więcej niż dobry. Dystrybutorzy ciągników nie mają już tylu powodów do zadowolenia, choć niektórzy jak John Deere czy Massey Ferguson mogą mówić o sporym wzroście. Reszta marek raczej nie ma powodów do radości.

 

Stabilizacja w ciągnikach

 

Kwiecień przyniósł stabilizację sprzedaży na poziomie osiągniętym w marcu. Zarejestrowano 1316 nowych ciągników rolniczych, czyli o jedną sztukę więcej niż w marcu. W porównaniu z kwietniem 2014 roku sprzedaż spadła jednak o 12 proc. – informuje agencja Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

Od początku roku z punktów dilerskich wyjechały 4054 nowe traktory, a więc blisko o 17 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2014 roku. Pomimo że po bardzo słabym początku roku rynek nieco odbił i w sezonie zakupowym sprzedaż zaczyna się stabilizować na poziomie 1300 rejestracji, to sytuacja na nim wciąż nie jest najlepsza. – Na rynku ciągników nie nastąpiły w ostatnim czasie żadne drastyczne zmiany. Rolnicy wstrzymują zakup nowych maszyn do czasu rozpoczęcia wypłat z zaległego PROW. Dopóki pieniądze nie pojawią się na rynku, nie ma co oczekiwać ożywienia sprzedaży. W tej sytuacji tradycyjnie zyskuje rynek traktorów używanych, który w porównaniu z analogicznym okresem roku 2014 urósł o 3 proc. – mówi Mariusz Chrobot z firmy Martin & Jacob.

 

Lider w zielonej koszulce

Liderem sprzedaży w kwietniu został John Deere. Zarejestrowano 230 ciągników spod znaku jelenia, a więc o 5 proc. więcej niż w marcu i 31 proc. więcej niż przed dwunastoma miesiącami. Na drugą lokatę spadł New Holland (ubiegłoroczny lider), który w analizowanym okresie wprowadził na rynek 198 sztuk. Taki wynik oznacza dla producenta niebiesko-białych ciągników, w porównaniu z kwietniem 2014 roku, spadek sprzedaży o 26 proc. Podium zamyka Zetor. Produkty czeskiego producenta znalazły w tym miesiącu 150 nabywców, czyli o 5 proc. więcej niż przed miesiącem i o 17 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Tuż za podium z wynikiem 126 zarejestrowanych traktorów ulokowała się Kubota. Japoński producent sprzedał o trzy sztuki mniej niż w kwietniu 2014 roku.

 

Pomarańczowy sadownik znów na czele

Po kilkumiesięcznej przerwie na pozycję lidera powrócił model Kubota L5040. W kwietniu zarejestrowano 38 takich traktorów, a więc o jedną sztukę mniej niż przed rokiem, kiedy L5040 także zajmował najwyższą lokatę. Tuż za liderem uplasował się najpopularniejszy z Zetorów – Major 80, który w analizowanym miesiącu znalazł 36 nabywców, czyli o dwóch mniej niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku. Na najniższym stopniu podium ulokował się inny z modeli czeskiego producenta – Zetor Proxima 90. Zarejestrowano 28 sztuk tego konkretnego ciągnika, a więc dokładnie tyle samo co przed rokiem.

 

Blisko lidera

Tradycyjnie najlepszą sprzedaż odnotowano w województwie mazowieckim, choć tym razem różnica między liderem i wiceliderem jest niewielka. W kwietniu na Mazowszu zarejestrowano 225 nowych ciągników rolniczych, czyli o 42 proc. mniej niż przed rokiem. W tym samym okresie Wielkopolanie nabyli 224 nowe traktory, a więc o 37 proc. więcej niż w kwietniu 2014 roku i o 18 proc. więcej niż w ubiegłym miesiącu. Podobnie jak przed rokiem podium wśród regionów zamyka Lubelszczyzna. Tym razem Lubelacy zakupili 151 sztuk, czyli o dwie mniej niż przed dwunastoma miesiącami.

 

Dobre nastroje u naczepowców

 

W kwietniu zarejestrowano 654 nowe przyczepy rolnicze, czyli o 32 proc. więcej niż w marcu. O tyle samo procent wzrosła sprzedaż w porównaniu z analogicznym miesiącem roku 2014. Od początku roku zarejestrowano już 1833 nowe przyczepy – informuje agencja Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

Dodatni trend na rynku przyczep rolniczych zdaje się nie mieć końca. Z miesiąca na miesiąc sprzedaż rośnie, a łączny wynik na koniec kwietnia br. to już 1833 rejestracje, czyli o 18 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Dobrą kondycję rynku odczuwają niemal wszyscy producenci. –W obecnej sytuacji doskonała kondycja rynku przyczep jest więcej niż zaskakująca. Pozostaje mieć nadzieje, że trend się utrzyma, a za sprzedażą przyczep pójdą również ciągniki – mówi Mariusz Chrobot z firmy Martin & Jacob.

 

Pronar wciąż na topie

Kolejny miesiąc z rzędu największą sprzedaż zanotował Pronar. Producent z Narwi zarejestrował w kwietniu 261 nowych przyczep, co daje prawie 22 proc. więcej niż w marcu i 40 proc. więcej niż w roku ubiegłym. W porównaniu z poprzednim miesiącem spadły jednak udziały rynkowe marki, które obecnie wynoszą 42 proc. Z 95 sprzedanymi sztukami i ponad 69 proc. wzrostem sprzedaży, w porównaniu z analogicznym okresem roku 2014, na miejsce drugie wskoczył w tym miesiącu Metaltech. W porównaniu z marcem sprzedaż Metaltechu wzrosła tymczasem o 36 proc. Na ostatnie miejsce na podium spadł w kwietniu Metal-Fach, który zarejestrował 94 przyczepy. Wynik ten oznacza dla producenta z Sokółki 42 proc. wzrost sprzedaży w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.

 

Tradycyjnie 10–12 t

Wciąż najpopularniejszym segmentem pozostaje przedział ładowności pomiędzy 10 a 12 ton. W kwietniu sprzedano aż 246 takich przyczep, czyli 79 sztuk więcej niż przed dwunastoma miesiącami. Wzrost sprzedaży w porównaniu z kwietniem 2014 r. wynosi zatem 47 proc. W tym miesiącu na drugie miejsce wskoczyły przyczepy o ładowności 8000–8999 kg, które zanotowały 35 proc. wzrost w porównaniu z analogicznym miesiącem roku poprzedniego (w kwietniu 2015 r. sprzedano aż 130 przyczep tej pojemności). Trzecie miejsce w zestawieniu najpopularniejszych ładowności zajmuje przedział 6–7 t z 112 sztukami zarejestrowanymi w tym miesiącu. W porównaniu z rokiem poprzednim segment ten zyskał ponad 7 proc.

1. miejsce: Wielkopolska

W rejestracji przyczep na 1. miejscu niezmiennie pozostaje woj. wielkopolskie. W kwietniu zarejestrowano tam aż 126 sztuk, a więc o 100 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Na miejscu drugim, tak jak w poprzednim miesiącu, znajduje się Lubelskie, tym razem z 105 sprzedanymi sztukami. Wynik ten jest o 45 proc. wyższy od ubiegłorocznego. Ostatnie miejsce na podium zajmuje wciąż woj. kujawsko-pomorskie, które w kwietniu sprzedało 48 sztuk (czyli o 3 więcej niż w marcu, a o 9 proc. więcej niż w kwietniu 2014 r.).

Opr. AM

Share This